***
Walka z farbą, czyli jak pomalować ściany gdy się tego wcześniej nie robiło. Ja spasowałam a mąż został i maluje dalej. Dopiero podczas kładzenia koloru widać wszystkie niedoróbki w tynkach. Wypada powiedzieć - przyroda i iść z robotą dalej, ale trochę żal, jeśli podliczy się koszt tego wszystkiego co nie wyszło tak jak powinno. Może poprostu czepiam się szczegółów a powinnam przejść nad takimi niedorókami do porządku dziennego. W sobotę zostały zamontowane schody i tu juz pełne zadowolenie. Zamówiłam również u stolarza takie same drewniane parapety. Schody najprostsze z mozliwych ale właśnie takie chciałam. Jutro spróbuję wszystko uwiecznić na zdjęciach.
Komentarze